TYDZIEŃ PRACY

Należy założyć, że w przyszłości powszechnie wpro­wadzony będzie w naszym kraju 40-godzinny tydzień pracy, oparty na modelu pięciu dni pracy (z dwoma wolnymi dniami) w tygodniu. Dla przeważającej więk­szości zatrudnionych dodatkowym dniem wolnym bę­dzie sobota. Za rozwiązaniem takim przemawia upo­wszechnienie pięciodniowego tygodnia pracy w wielu krajach.Według J. Rosnera można wyróżnić co najmniej dwa warianty wzrostu ilości czasu wolnego (oraz zwią­zanego z nim wzrostu płac realnych). Przy jednym z wariantów (nazwanym wariantem „Z”) skracanie czasu następowałoby w tempie około 2,7°/n rocznie, przy wariancie drugim (wariant „K”) — w tempie l°/o rocznie .

CZAS WOLNY

Ogólnie biorąc, podporządkowanie czasu wolnego innym elementom domowego budżetu czasu świadczy o tym, że w przeważającej części przypadków czas wolny jest traktowany jako czas na zbyciu: organizacja zajęć nie jest nastawiona na wygospodarowanie ^ego maksymal­nej _ w danej sytuacji — ilości, ale przede wszystkim na realizację zajęć nie wchodzących w zakres czasu wolnego. Czas wolny traktuje się w takich sytuacjach instrumentalnie, nie zaś jako wartość samą w sobie. W systemie wartości naszego społeczeństwa nie do­konały się zatem jeszcze zmiany, dzięki którym posta­wy wobec wolnego czasu mogłyby się ukształtować w taki sposób, że powszechnie akceptowano by czas wolny jako wartość samą w sobie.

OKREŚLONE ZAJĘCIE

Nie wiadomo przede wszystkim, jaka część osób realizowała określone zajęcie tylko po to, aby spę­dzić wolny czas, a jaka część osób organizowała sobie czas wolny właśnie w celu realizacji danego zajęcia.  Dane te opierają się na analizie zajęć wypełniających do­bowy budżet czasu, nie zaś na deklaracjach badanych osób. Do „czasu wolnego” zaliczono w omawianych badaniach nastę­pujące typy zajęć: czytanie prasy i książek, słuchanie radia, oglądanie programu TV, przyjmowanie i składanie wizyt to­warzyskich, pobyt w kinie, teatrze, na koncercie itp. Przyjęto więc w badaniach GUS węższe rozumienie „czasu wolnego”. W rozumieniu szerszym — występującym niejednokrotnie w literaturze marksistowskiej — jest to czas nie przeznaczony na produkcję lub, inaczej mówiąc, ta część czasu poza pracą, która jest zużytkowana na naukę i podnoszenie kwalifikacji, na pracę społeczną, wypoczynek itd., tj. czas, który ludzie wykorzystują poza godzinami dnia pracy dla swego wszechstronnego roz­woju.

 

ODSETEK OSÓB

Fakt, że odsetek osób nie dysponujących czasem wol­nym najwyższy jest w zbiorowości kobiet czynnych zawodowo, świadczy o tym, że istniejące warunki spo­łeczne i ekonomiczne nie zapewniają kobietom faktycz­nego równouprawnienia z mężczyznami. Aktywność zawodowa kobiet połączona z tradycyjną rolą kobiety w rodzinie (przy słabym nasyceniu techniką gospodar­stwa domowego i niesprawnej sieci handlu i usług) po­woduje upośledzenie części kobiet pod względem szans uczestnictwa w kulturze.Na podstawie dostępnych informacji trudno podać wiarygodną charakterystykę zajęć uprawianych w cza­sie wolnym.

ZMIANY WATROŚCIOWANIA

Ponadto można spodziewać się zmian wartościowa­nia czasu wolnego — z punktu widzenia zainteresowań i   potrzeb jednostki.Na podstawie wyników badań przeprowadzonych przez GUS stwierdzić można, że w populacji dorosłych osób wchodzących w skład rodzin utrzymujących się z pracy w gospodarce uspołecznionej odsetek osób nie dysponujących czasem wolnym kształtował się nastę­pująco:  16% — wśród czynnych zawodowo kobiet,  6% — wśród czynnych zawodowo mężczyzn oraz biernych zawodowo kobiet   1% — wśród biernych zawodowo mężczyzn,Przytoczone dane określają rozmiary tej części popu­lacji, która w istocie nie tylko jest wyłączona z wszel­kiego uczestnictwa w kulturze, ale także pozbawiona możliwości szeroko pojętego wypoczynku.

NAJBLIŻSZE OCZEKIWANIA

Oczekujący nas w ciągu najbliższego dwudziestolecia wzrost (i to zapewne znaczny) ilości czasu wolnego bę­dzie bardzo silnie oddziaływać na przemiany kulturalne. Jednak przewidywanie skutków tego oddziaływania nie jest sprawą prostą. Zasadniczą trudność stanowi skom­plikowany charakter powiązań pomiędzy ilością czasu wolnego a uczestnictwem w kulturze. Wzrost ilości czasu wolnego stwarza możliwości zwiększania zasięgu i intensywności uczestnictwa, które równocześnie za­leżne jest od określonej polityki kulturalnej, przede wszystkim zaś od bazy materialnej, kadr, którymi dys­ponują instytucje kulturalne.

BEZSPORNY WZROST

Bezsporne jest^ iż wzrost poziomu życia doprowadzi do znacznego zwiększenia wymagań publiczności kultu­ralnej — konsekwencje wzrostu poziomu życia będą więc dotyczyć w jeszcze większym stopniu jakościowe­go aspektu przemian tej publiczności. Znacznie bo­gatsze, szersze, możliwości wyżycia się, zaspokojenia innych typów aspiracji, spowodują wzrost konkuren­cyjności w walce o „klienta” pomiędzy kulturalnymi a innymi instytucjami. W szczególności przemysł dóbr kulturalnych będzie musiał podnieść jakość swych wy­robów co najmniej do przeciętnego poziomu światowe­go, a instytucje kulturalne — atrakcyjność swego re­pertuaru.

ROZPOWSZECHNIANIE

Podkreślamy jednak słowo może, bowiem wzrost poziomu życia nie skłania w sposób konieczny i bezpośredni do aktywniejszego uczestnictwa w kulturze, tym bardziej zaś do pogłębie­nia stosunku wobec wartości kulturowych. Jeżeli mówienie dziś o rozpowszechnianiu się postaw konsumpcyjnych w naszym kraju wydaje się uproszcze­niem charakterystyki przemian współczesnych obycza­jów, to w perspektywie roku 2000 zagrożenie takie może pojawić się całkiem realnie. Jedynie aktywna po­lityka, bogata infrastruktura kulturalna, atrakcyjna treść działań instytucji kulturalnych przeciwdziałać bę­dą mogły tego rodzaju negatywnym zjawiskom.

CIĄGŁE KSZTAŁCENIE

Również — dalej omawiany —problem „kształcenia ciągłego” niemożli­wy będzie do rozwiązania bez odpowiedniej bazy mieszkaniowej. A wreszcie tendencja, którą omówimy szerzej w następnym punkcie, do różnicowania się za­interesowań, „stylów życia” sprawi, iż potrzeba izolacji, dysponowania własną przestrzenią mieszkalną będzie szybko wzrastać. W tej sytuacji dla zapewnienia za­równo możliwości uczestnictwa kulturalnego jednostki, stosownie do jej osobistych potrzeb, jak i zapewnienia pełnienia przez rodzinę funkcji integracyjnych, mini­malna wielkość mieszkania wyniesie co najmniej mie­szkanie zapewniające każdemu z członków rodziny własny pokój, a ponadto dodatkowy pokój wspólny dla całej rodziny.

ASPEKT POZIOMU ŻYCIA

Nie mniej ważnym aspektem poziomu życia są warunki mieszkaniowe, w jakich żyje rodzina czy jed­nostka. Zależności pomiędzy możliwościami uczestnic­twa kulturalnego a wielkością i wyposażeniem miesz­kania zajmowanego przez rodzinę czy jednostkę nie bę­dziemy na tym miejscu szerzej uzasadniać. Wskażemy tylko, że w rozpatrywanej przez nas przyszłości zależ­ność ,ta będzie się jeszcze nasilać. Wpłynie na to ocze­kujący nas wzrost ilości „czasu wolnego”, tzn. czasu nie poświęcanego pracy zawodowej, a dla pewnych  grup — zacieranie się granic pomiędzy „czasem wol­nym” i czasem pracy zawodowej.